W zeszłym tygodniu szyłam na maszynie :) Już dawno tego nie robiłam, haha.
Uszyłam proste zasłonki w kolorze ecru do sypialni. Są świetne, dobrze zasłaniają okno przed wieczornym światem zewnętrznym ;)
Ten kabelek zwisający z sufitu to nieskończony jeszcze twór :) Niedługo zawiśnie tam piękna lampeczka (nasz prezent ślubny, od naszych Przyjaciół ze Szwecji), który wisiał wcześniej kilka lat w naszym mieszkanku, również w sypialni, a teraz na stałe zawiśnie w naszym domku :)
Dzisiaj natomiast uszyłam lambrekin do mojego pokoju scrapowego oraz bieżnik na stół. Wszystko jeszcze idzie do prania. Teraz nawet nie dało się ładnie materiału wyprasować. Po wypraniu będzie z pewnością wszystko lepiej wyglądać.
Pozdrawiam miło.
Ula
wtorek, 8 listopada 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


4 komentarze:
Ależ zdolniacha z Ciebie!
Wszystko ładnie się prezentuje :).
Ale się koleżanka rozkręciła :) bardzo fajne te prace :)
no pieknie:))
wreszcie usiadlas do maszyny i widac ze nie zapomnialas fachu w rekach:)
oby tak dalej...
Fajny bieznik, za mna tez chodzi jakis zeby uszyc :-)
Prześlij komentarz